Czy organizacja imprez masowych jest opłacalna? Oczekiwania a rezultaty po Euro 2012

Gdy w 2007 roku Michael Platini ogłosił, że Polska i Ukraina wspólnie zorganizują mistrzostwa Europy w piłkę nożną, czyli Euro 2012, w kraju zapanowała  wielka radość i jeszcze większe oczekiwania. Media natychmiast ogłosiły to wydarzenie jako ogromny sukces Polski i niesamowitą szansę na rozwój turystyki, infrastruktury i produktu krajowego brutto. Według sondażu przeprowadzonego przez Centrum Badań Opinii Społecznej, aż 67% Polaków wyrażało zadowolenie z przyznania praw do współorganizacji Euro 2012 Polsce.

W komunikatach medialnych rzadko informowano o ogromnych kosztach związanych z organizacją imprez tego typu. Polska i Ukraina, żeby zdobyć przychylność UEFA i zorganizować mistrzostwa Europy musiały się zrzec opodatkowania Euro 2012. Co więcej, historia pokazuje, że organizowanie masowych imprez sportowych z ekonomicznego punktu widzenia w większości wypadków nie jest opłacalna, a ponadto wiąże się z ogromnymi kosztami ponoszonymi przed, w trakcie,  a także po imprezie.

Koszty związane z organizacją Euro 2012 były ogromne. Polska wydała około 24.8 bilionów  €, w większości na drogi, tory i stadiony. Wydatki na drogi są całkowicie uzasadnione, chociaż ich cena i sposób w jaki realizowane były przetargi do dziś budzą kontrowersje. Dzięki nim wzrósł poziom życia w kraju i obniżyły się koszty transportu.  Dokładne dane (dla Polski i Ukrainy) w tabeli poniżej:

Kategoria  

Koszt (biliony )

Drogi  

16.9

Tory kolejowe  

12.4

Hotele  

4.1

Stadiony  

2.3

Lotniska  

1.9

    Koszt całkowity     37.6

(źródło: www.pmrpublications.com)

Jednakże, wielu ekonomistów twierdzi, że inwestycje na nie, zostałyby poniesione i bez organizacji Euro 2102. Stadiony  po mistrzostwach europy okazały się ciężarem, a nie nagrodą i szansą na rozwój polskiego sportu. W 2012 tylko jeden z czterech stadionów nie przyniósł strat (Poznań). Pozostałe trzy wygenerowały około 12 milionów € strat.

W przypadku masowych imprez sportowych  bardzo powszechne są wygórowane prognozy polityków, organizatorów i sponsorów. Na wstępie warto dodać, że każda z tych grup odnosi bezpośrednie lub pośrednie korzyści z organizowania imprezy, dlatego są w stanie ‘zrobić wszystko’ żeby tylko osiągnąć swój cel i zdobyć przychylność społeczeństwa. Obiecują hordy bogatych turystów, którzy zachwyceni krajem i atrakcjami turystycznymi będą gotowi odwiedzić kraj ponownie. Do pewnego stopnia to może być prawda, jednakże żadne badania nie potwierdzają tej tezy. Co więcej, w bardzo wielu przypadkach, turyści, którzy odwiedzili Polskę w trakcie Euro, odwiedziliby ją i tak, ale np. w innych miastach. Sytuacja taka miała miejsce np. w trakcie olimpiady w Sidney, gdzie dochody Sidney znacznie wzrosły w trakcie olimpiady, a dochody innych nastawionych na turystykę miast znacznie spadły w stosunku do lat ubiegłych. Kolejnym efektem niejako przekłamującym statystki jest ‘crowding out effect’, który polega na tym, że  wielu turystów preferując spokojny wypoczynek, rezygnuje z zatłoczonych miejsc organizujących imprezę, co może skutkować w ogólnym spadku wpływów z turystki.

Bilans kosztów i strat po imprezach masowych tego typu jest w większości przypadków niekorzystny. Nie inaczej było w przypadku Polski i organizacji Euro 2012. Polska nie odczuła ani zastrzyku aktywności gospodarczej, ani zwiększonych wpływów z turystyki. Organizatorzy często odnoszą się do tych słów twierdząc, że istnieją nienamacalne korzyści z organizacji imprez sportowych. To jest oczywiście prawda, Polacy w końcu mogli poczuć się częściową ‘sportowego świata’, ich kraj stał się popularniejszy, a pozytywne opinie dotyczące organizacji kwestii sportowych imprezy na pewno przyczyniły się do pozytywnego odbioru naszego kraju za granicą. Nasuwa się tylko pytanie, czy poniesienie tak ogromnych kosztów było tego warte, oraz czy dla krajów świeżo po transformacji gospodarczej, organizacja takich imprez jest tym czego rzeczywiście potrzebują do prawidłowego rozwoju.

Comment is closed.